piątek, 31 grudnia 2010

31 grudnia 2010 / sylwester

Świętujemy dzisiaj koniec starego roku, początek nowego czy dwa w jednym?
Jakoś nigdy nie starałam się odnaleźć prawdziwego sensu wszystkich tych ważnych uroczystości. Dla mnie są one dlatego 'że są'. Dzisiaj też nie będę się nad tym zastanawiać.

Wstałam rano i zdałam sobie sprawę z tego że czas naprawdę szybko płynie. Sylwestra 2009 pamiętam jakby to było wczoraj. A może nawet dzisiaj rano... Ani się obejrzę a będę myśleć o nadchodzącej śmierci. Ale przed tym wydarzeniem jeszcze więcej innych ważnych. W moją notkę wplata się czarny humor więc lepiej życzę Wam wszystkiego co najlepsze w tym nowym roku.
Nie podsumuje tamtego roku. Nie chcę płakać. Zresztą to już przeszłość.

środa, 8 grudnia 2010

8 grudnia 2010

Wizja przyszłości wygląda u mnie bardzo źle. 
Więc proszę cię, błagam cholera jasna zrób coś z tym. Tak nie może dalej być.

wtorek, 7 grudnia 2010

7 grudnia 2010

Nie mam przygotowanej notki a na spontanie inie będę nic pisać bo za bardzo by mnie poniosło.
Więc powiem tylko tyle że był to jeden z tych lepszych dni w moim życiu, ale tylko z pewnego względu. Tak poza tym to mam denny humor i nie widzę by miało się coś zmienić. 

poniedziałek, 6 grudnia 2010

6 grudnia 2010

Aktualnie jestem mega zmęczona życiem. 
Swiąteczne szaleństwo mi się nie udziela, wręcz przeciwnie gdybym mogła to wykreśliłabym ze swojego kalendarza
wszystkie takie uroczystości. Nie wiem co inni widzą w tym fajnego, wesołego. Nie wiem, naprawdę nie wiem. 
Dzisiaj zdałam sobie sprawę z pewnego stwierdzenia że nie mogę żyć bez szkoły. To trochę do mnie nie podobne.
Nigdy nie lubiłam chodzić do szkoły a co dopiero cieszyć się że tam jestem. Być może to jakiś nowy objaw 
mojej zaawansowanej już choroby psychicznej (zwanej przez niektórych społeczną) albo jakiś kolejny odpał który
minie zanim zdąże się obejrzeć. Nie! Co ja w ogóle gadam. Przecież wiem dlaczego tak się zmieniam. Wiem, aż za
dobrze. Mam nadzieję że za jakiś czas będę mogła pozwolić sobie na napisanie tu czegoś pozytywnego. Wierzę w to. 

'serce rysuje Cie przede mną ' 

A! Zapomniałabym ! Dzisiaj 6 grudnia, przez niektórych nazwany mikołajkami. Więc dla wszystkich naiwniaków szczerze 
wszystkiego najlepszego z okazji tego idiotycznego 'święta'. 

niedziela, 5 grudnia 2010

5 grudnia 2010

Dzisiejsza notka nie będzie wesoła, spontaniczna. Będzie przemyślana. Nigdy nie myślę nad tym co piszę na portalach takich jak fbl czy blogspot. 
Niewiem być może są takie osoby których notki lub opisy są przemyślane. Moje nie. Piszę to co mi ślina na język przyniesie. Nie powiem że nie ma to 
odzwierciedlenia w rzeczywistości ale mimo tego przydało by się pisać bardziej z sensem. Niektórzy spytają po co właściwie pisać z sensem skoro 
osoba która czyta twoje notki nie koniecznie cie zna i osądzi cię po dwóch wersach twojego dziennego sprawozdania. Ne obchodzi mnie to czy komuś się podoba 
to co pisze czy nie. Ja piszę to dla siebie żeby po kilku miesiącach a może nawet latach poczytać jakimi głupotami zajmowałam się wtedy. Te słowa nie
mają większego znaczenia bo i tak zostaną zapomniane. Tak jest ze wszystkim. Wszystkie słowa to jedynie puste wyrazy emocji pisane na wodzie. Nie chodzi
mi tylko o to co piszą ludzie w wirtualnych pamiętnikach itp. ale też o obietnice. Słowa i czyny przyżekane drugiej osobie tracą znaczenie. Z perspektywy 
czasu widać jak bardzo człowiek dba o swoje interesy i jak bardzo się zmienia. W jednej chwili z przyjaciela staje się wrogiem. Takim egoistom jest tak 
naprawdę każdy z nas. Część jeszcze może o tym nie wie ale czas się obudzić i zacząć naprawiać błędy które wyrządziliśmy. Jeśli uważasz że nie masz 
co naprawiać to uwierz mi, jesteś cholernym egoistom. 

Gdyby nie to że czytają to pewni ludzie miałabym do przekazanie jeszcze parę słów ale zachowam je dla siebie właśnie z tego powodu że być może słowa te 
stracą niedługo znaczenie. Mam nadzieję że nie. 

sobota, 4 grudnia 2010

4 grudnia 2010

my angel angel angel ...

Walkę na śmierć i życie czas zacząć.

piątek, 3 grudnia 2010

3 grudnia 2010

Nie wierz w marzenia.
Nie próbuj oszukać przeznaczenie.
Nie umilaj życia na siłę.
Nie zakochuj się. 

Najlepiej to nie miej serca.

środa, 1 grudnia 2010

1 grudnia 2010

Pogoda jest fajna tylko wtedy kiedy patrzy się na nią przez okno. Poza tym nic tak nie psuje humoru jak ona. 
Zbliża się to całe świąteczne zamieszanie zwane odpoczynkiem lub feriami świątecznymi, jednak nie widzę w tym nic szczególnego co zasługiwałoby na takie określenie. Cała ta uroczystość od której przygotować kręci się w głowie mija szybko i wszystko wraca do normy.
Życie daje mi coraz więcej do myślenia. Od tego jak szybko może się ono zmieniać do otaczających mnie ludzi i ich nastawienia do życia.
Czasami takie sytuacje są bardzo denerwujące. Czy istnieją jeszcze dobrzy ludzie? Mam coraz większe wątpliwości. Może znam kilka ale to wyjątki.


Teraz trzeba postawić sobie pytanie czy jest sens i czy nie skończy się to kolejną porażką?
Sory, ale spidermanem to ja nie jestem. Nie potrafię o wszystko idealnie zadbać. Nigdy nię będę miała równowagi.