niedziela, 5 grudnia 2010

5 grudnia 2010

Dzisiejsza notka nie będzie wesoła, spontaniczna. Będzie przemyślana. Nigdy nie myślę nad tym co piszę na portalach takich jak fbl czy blogspot. 
Niewiem być może są takie osoby których notki lub opisy są przemyślane. Moje nie. Piszę to co mi ślina na język przyniesie. Nie powiem że nie ma to 
odzwierciedlenia w rzeczywistości ale mimo tego przydało by się pisać bardziej z sensem. Niektórzy spytają po co właściwie pisać z sensem skoro 
osoba która czyta twoje notki nie koniecznie cie zna i osądzi cię po dwóch wersach twojego dziennego sprawozdania. Ne obchodzi mnie to czy komuś się podoba 
to co pisze czy nie. Ja piszę to dla siebie żeby po kilku miesiącach a może nawet latach poczytać jakimi głupotami zajmowałam się wtedy. Te słowa nie
mają większego znaczenia bo i tak zostaną zapomniane. Tak jest ze wszystkim. Wszystkie słowa to jedynie puste wyrazy emocji pisane na wodzie. Nie chodzi
mi tylko o to co piszą ludzie w wirtualnych pamiętnikach itp. ale też o obietnice. Słowa i czyny przyżekane drugiej osobie tracą znaczenie. Z perspektywy 
czasu widać jak bardzo człowiek dba o swoje interesy i jak bardzo się zmienia. W jednej chwili z przyjaciela staje się wrogiem. Takim egoistom jest tak 
naprawdę każdy z nas. Część jeszcze może o tym nie wie ale czas się obudzić i zacząć naprawiać błędy które wyrządziliśmy. Jeśli uważasz że nie masz 
co naprawiać to uwierz mi, jesteś cholernym egoistom. 

Gdyby nie to że czytają to pewni ludzie miałabym do przekazanie jeszcze parę słów ale zachowam je dla siebie właśnie z tego powodu że być może słowa te 
stracą niedługo znaczenie. Mam nadzieję że nie.