piątek, 31 grudnia 2010

31 grudnia 2010 / sylwester

Świętujemy dzisiaj koniec starego roku, początek nowego czy dwa w jednym?
Jakoś nigdy nie starałam się odnaleźć prawdziwego sensu wszystkich tych ważnych uroczystości. Dla mnie są one dlatego 'że są'. Dzisiaj też nie będę się nad tym zastanawiać.

Wstałam rano i zdałam sobie sprawę z tego że czas naprawdę szybko płynie. Sylwestra 2009 pamiętam jakby to było wczoraj. A może nawet dzisiaj rano... Ani się obejrzę a będę myśleć o nadchodzącej śmierci. Ale przed tym wydarzeniem jeszcze więcej innych ważnych. W moją notkę wplata się czarny humor więc lepiej życzę Wam wszystkiego co najlepsze w tym nowym roku.
Nie podsumuje tamtego roku. Nie chcę płakać. Zresztą to już przeszłość.

3 komentarze:

  1. no z tym czasem to się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie spędziłaś sylwka?

    OdpowiedzUsuń
  3. sylwestra spędziłam z najlepszymi osobami pod słońcem <3

    OdpowiedzUsuń